ARTICLES | MP3 | VIDEO | MERCHANDISE | PICTURES
Lubie poczytac sobie troche na temat kazdego zespolu, z którym zamierzam
konfrontowac swoje oczekiwania. Nie inaczej bylo takze z debiutujacym
finskim Hateform, które powstalo na gruzach Morbid Dream zaledwie rok
temu. I wyobrazcie sobie moje zdziwienie, gdy jakas pani (!) w jednym z
anglojezycznych zineów zarzucala Finom zzynke ze Slayer, niedopracowane
solosy i fascynacje Amon Amrth. Bzdura!
Owszem, Hateform nie stroni od tego, co gralo sie i nadal gra w
Skandynawii, ale ich debiutancki album oferuje nieco wiecej ponad typowe
granie w stylu swoich idoli. Jakos nikt nie zauwazyl jednak, ze póki co
jedyna wyraznie nieoryginalna rzecza na 'Hateform' jest rozpoczecie
'Dead', w którym Petri Nyström krzyczy 'Go!' niczym Tompa Lindberg, a
potem nastepuje 'at-the-gatesowska' nawalnica szybkich death/thrashowych
gitar. I co? To tylko kilkanascie sekund cytatu z dokonan slynnych
Szwedów, bo pózniej Hateform wpada w nieco bardziej klinicznie
precyzyjne granie, które nasza Trauma zaczela serwowac od
'Imperfect...'. Chodzi mi przede wszystkim o te charakterystyczne, co
jakis czas pojawiajace sie, akordy w oktawach i szarpane riffy, wsparte
przyzwoita produkcja. Owszem, gdzies na poczatku 'Warbringer' pojawia
sie riff, który przypomina mi nieco Megadeth, ale zeby opierac swoja
recenzje na tym, ze chlopaki jada pod Slayer? Moze ja mam na pólce plyty
innego Slayer? Druga sprawa to solówki. No, w morde, melodyka tego
albumu, a w szczególnos'ci solówki, to naprawde niezly poziom, wiec moze
rzeczonej recenzentce chodzilo o to, ze na 'Hateform' jest za malo...
'wajchy' a'la Slayer czy inny Vader? Cóz, tremolo to nie wszystko, co
zreszta doskonale udowadnia praca duetu wioslarzy Tomy Laisto - Ville
Vänni. Aha, tak na marginesie to owa pani pisala o wplywie Death. Hmmm,
no moze gdzies w 'Despise' melodyka solosów i kilka dynamicznych akordów
rzeczywiscie podchodzi pod dziela Chucka Schuldinera, ale to
zdecydowanie nie ten rodzaj death metalu! Bo o death/thrashu mówie w ich
przypadku bardzo niechetnie.
'Hateform' to EP-ka na kurewsko wysokim poziomie, która ponoc' zostala
nagrana jako material promocyjny, majacy skusic wydawców do
zainwestowania w mlody finski kwintet. Mam nadzieje, ze tych pieciu
wesolków w koncu wyladuje w konkretnej stajni, bo nagrywajac taki
material, jak 'Hateform' naprawde na to zasluguja! Dobre.
4,5/6
Lukasz Dubaniowski Gery Muzyka
BACK
|